....czyli wszystko o chustach w Lublinie i okolicy
piątek, 12 września 2008
Przeprosiliśmy się....
z chustą.

Ostatnio jakoś górę brał MT. Lato, upał i wolny tatuś, który jeśli już to tylko w MT może nosić:). A od kilku dni znów króluje szmatka.
I tak mi miło jakoś i przytulnie.
Dziś pada i już całkiem jesiennie się zrobiło, a ja Frania w pajaca, w paprikę w 2X i bluzę z kapturem na siebie i już biegniemy do sklepu...
Nogi mu wiszą długie jakieś i wygina się do tyłu i świat chce oglądać do góry nogami, a ja wspominam jaki był malutki niedawno, jaki zawinięty kurczaczek (tak mnie Tytulek Iwonkowy natchnął na wspomnienia, pozdrawiam), ale wędrujemy sobie dzielnie i deszczyk drobny nam nie przeszkadza, a Franio rączkę wyciąga i "biedronkę" mi pokazuje.... ale mi będzie smutno jak się skończy ten piękny czas chustowania.
Dziewczyny, każdy dzień dobry na spacerek w chuście, a mi się po tych zakupach bardzo humor poprawił.

sobota, 02 sierpnia 2008
Wróciłam!!!!
z wakacji i do świata ludzi podłączonych również.

Spędziliśmy dwa cudowne tygodnie na łażeniu po górach i wylegiwaniu się na słonecznych plażach.
Zaraz zdam wam fotorelację z naszego wyjazdu, z MT w roli głównej.
Zwróccie uwagę na unikatowe foty z naszym tatusiem:)


MT na górskich szlakach....


i mostach Wenecji.


Na zatłoczonych placach i....


w czasie przedłużajączego się oczekiwania na samolot....



A na koniec dla nieprzekonanych do zabierania na wakacje chust i MT....
nasz mały podróżnik!

I tym sposobem zaprezentowałam Wam mój teraz już ukochany i przetestowany w różnych warunkach, uszyty przez mamę (czyli samoróbka) MT"batman", o którym wiadomo było od dawna, że istnieje, ale nikt go nie widział:))

poniedziałek, 07 lipca 2008
Przerwa wakacyjna???
...nie do końca!

Wakacje sprzyjają spędzaniu czasu na świeżym powietrzu, a i dzieć rośnie, jest coraz bardziej absorbujący, co skutkuje zmniejszeniem "wolnego" czasu. Dodatkowo ostatnio sporo się działo w moim życiu prywatnym (podobno zostałam rozgrzeszona).
Mało wpisów, sorry!
Życie chustowo-kulturalno(mam nadzieję:)-towarzyskie kwitnie!
Ostatnio odbyło się spotkanie na świeżym powietrzu na którym nas zabrakło.
Ach, tak mi przykro, a po obejrzeniu zdjęć jeszcze bardziej.
Podobno mamy kilka całkiem nowych chustowych mam, brawo, brawo!
Już się nie mogę doczekać na następne spotkanie.
Niedługo jednak znikam na jakiś czas i pojawię się znowu w sierpniu.
Obiecuję nadrobić wszelkie zaległości.
Pozdrawiam wakacyjnie.

środa, 04 czerwca 2008
Chustowy podushkowiec
Winna jestem Wam relację, z ostatniego spotkania chustowego, które odbyło się wyjątkowo w piątek 30.05.
Do dziś nie dotarły do mnie zdjęcia, ale jak się pojawią to je ujawnię z pewnością.
Co nowego? Dzieci rosną i już większość samodzielnie siedzi. Miło było popatrzeć jak się tak zebrały w kółeczku na dywanie.
Zaczynają się plecaczki.
A każda chustująca mama wie, że to przełom. Ja jeszcze nie dojrzałam do zarzucenia małego na plecy, chociaż wiem, że to niedługo. Ania, wyszkolona przez aniamamaalexa pomagała jak mogła mamom, które pierwszy raz w życiu próbowały załadować maluchy na plecy. Było różnie:) Nie wszystkim się musi od razu podobać. Myślę jednak, że takie spotkanie to najlepsza okazja, żeby się odważyć.
Na spotkaniu pojawiły się dwa nowo nabyte MT by Ania Wroba i Anetka - bardzo ładne i wygodne oraz kilka nowych chust wraz z ich właścicielami.
Zabrakło jednak kilku etatowych mam chustowych - mam nadzieję, że to przez zmienioną porę tym razem.
Do następnego.

wtorek, 20 maja 2008
Radosna twórczość....
Ostatnio, prawdopodobnie z powodu zbliżającego sie lata i poszukiwań rozwiązań nieco mniej ocieplających zauważam tendencję do radosnej twórczości u naszych mam. Tendencja ta dotyczy głównie MT, ale nie tylko. Ja na swoim koncie mam już samoróbkę poucha i kółkową. Materiał na MT leżakuje jak dobre wino i chyba jeszcze trochę poleżakuje, bo czasu nie mogę znaleźć. Marzy mi się  piękny, czerwoniasty MT, ale czasu, czasu brak. Na pisanie też brak. Chciałabym jednak zasygnalizować wszystkim chustowym mamom, że w necie jest bardzo dużo instrukcji szycia wszelkich chustowych samoróbek. Dlatego, jeśli macie ochotę to odsyłam do forów.

A na zachętę moja samoróbka kółkowa.





Materiał  - satynowe prześcieradło - 5 zł (w ciuchlandzie)
kółka - dostępne na allegro i u oppamamy - 30 zł

piątek, 09 maja 2008
Słoneczna łąka....
pierwszy w Lublinie MT by Ania Wroba pojawi się wkrótce. Jego szczęśliwą posiadaczką staje się nasza koleżanka Ania. Dziś mogłam już na zdjęciach podziwiać to cudo. Teraz z niecierpliwością czekam na możliwość macania.
Jak wam się podoba?
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/fb3cf96228c7790d.html

Mei Tai to tradycyjne chińskie miękkie nosidło. Składa się z pasa biodrowego, panela (zwykle ozdobnego) i pasów naramiennych. Często pasy są wypełniane dla większego komfortu noszenia. MT jest dobrym sposobem na przełamanie lęku przed noszeniem na plecach. Szybciej można opanować tę sztukę niż w chuście wiązanej.

MT to świetna alternatywa dla chusty, szczególnie na upalne dni. Pamiętajcie jednak, że można w nich nosić dzieci już siedzące. Ja jestem po pierwszych próbach noszenia w MT użyczonym przez inną "naszą" Anię (Aoi), chociaż mój Franczesław jeszcze tak super nie siedzi. Nie mogłam się jednak oprzeć, a MT Aoi świetnie pasuje do mojego dziecia i przylega tak jak chusta, więc wyskoczyliśmy kilka razy na krótkie spacerki. Jestem zachwycona. Szybko się zakłada, duży komfort noszenia, nie jest zbyt gorąco i pięknie wygląda. Polecam wszystkim.

Inne piękne MT znajdziecie w zakładkach (tulikowo, tullimy, oppamama...)
niedziela, 04 maja 2008
Już wszystko w porządku...

moja poczta wróciła do życia, ale trzeba było reanimować system. Niestety straciłam kontakty z gg. Mam nadzieję, że nie na zawsze:)

Odpisałam chyba wszystkim.

W najbliższym czasie nie planuje powtórki takiej akcji.

wtorek, 29 kwietnia 2008
Do tych, którzy do mnie piszą....
  nie myślcie, że nie obchodzą mnie wasze chustowe problemy. Wiem, że piszecie i bardzo chciałabym te maile przeczytać, niestety poczta mi siadła. Nie wiem co jej jest, ale coś na pewno. Widzę tylko nagłówki waszych wiadomości. Robię wszystko co w mojej mocy, żeby tę pocztę odratować. Bądźcie więc cierpliwe, a niedługo poodpisuję wszystkim.
Wiem i czuję, że poczyniłyście postępy...a może któraś z was już się mota. Jestem z wami myślami i pozdrawiam najcieplej.
Niedługo się odrodzę, mam nadzieję.....

piątek, 25 kwietnia 2008
Jak znaleźć chustę w necie.....
Wiele osób pyta mnie jak kupić chustę, gdzie szukać, gdzie można pooglądać. Dlatego dla tych wszystkich, którzy trafili na ten blog, a nie trafili na forum gazetowe wklejam bardzo ciekawy i przydatny wątek.

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44603&w=70204997&v=2&s=0

Świetna robota guruburu.
Mam nadzieję, że teraz będzie łatwiej znaleźć wymarzoną szmatkę:)

niedziela, 20 kwietnia 2008
Podushkowe spotkanie....
Kolejne spotkanie w ramach PODUSHKOWCA odbyło się 19.04.2008.
Chwała dla wszystkich przybyłych, bo dzień był paskudny i lało strasznie.



Chustowych rodziców jednak nic nie jest w stanie przestraszyć i mogą nawet przejechać ponad 50km, żeby wypić kawkę w miłym towarzystwie, pomotać się, pomacać i poplotkować.
Mieliśmy też chustowych nowicjuszy, którzy po zamotaniu się nie chcieli już chusty zdejmować. Były ochy i achy, a ich córeczka śpiąca słodko w Hoppie wyglądała bosko...





Twórczość zaczyna rozkwitać.
Dziewczyny powyciągały materiały i snuły plany o nowych MT....poczekamy, zobaczymy:), ale zapowiada się bardzo dobrze.



Ci, których zabrakło niech żałują, było mega sympatycznie.
Kolejne spotkanko już chyba w maju - bądźcie czujni i zaglądajcie na stronkę.


A jak wam się podobają nasze lubelskie chuścioszki?



Jeśli ktoś czuje niedosyt odsyłam do galerii, tam więcej fotek z tego spotkania.

 
1 , 2